Omlet wiejski z bluszczykiem kurdybankiem
Zanim przystąpię do przepisu, przedstawię pokrótce samego bluszczyka ![]()
/cytowane za: Bogdan Jaśkiewicz „Zielona kuchnia”/
Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea)
Jest byliną wysoką na 15-40 cm, rośnie w całym kraju w wilgotnych lasach, zaroślach, łąkach i pastwiskach. Zbiera się młode, soczyste pędy oraz młode liście. Najsmaczniejsze są w kwietniu – maju, ale można je zbierać do czerwca. Bluszczyk jest stosowany świeży lub suszony jako przyprawa. Doprawia się nim duszone warzywa i mięsa,siekane mięsa, zupy jarzynowe i ziemniaczane.
Polecam przyjrzenie się opisowi i ilustracji w wikipedii.
Aby pozyskać bluszczyk należy się udać na spacerek
Naprawdę sporo go rośnie, a warto się z nim bliżej zapoznać bo jako przyprawa jest fantastyczny.
Omlet:
4 ugotowane ziemniaki, 100 g słoniny, 1 cebula, garść posiekanego bluszczyku, 4 jaja, sól, pieprz
do tego podstawowego składu dorzuciliśmy wraz z mężem :pokrzywa, roszponka ( pyyyyszna do kanapek, sałatek i w ogóle), kiełki rzodkiewki, cebulka zielona, czarnuszka, czosnek niedźwiedzi suszony, sos sojowy
Zatem najpierw idziemy na spacer pozbierać bluszczyk, pokrzywę oraz ponapawać się pięknym słonecznym dniem w lesie ![]()

Po powrocie gotujemy ziemniaki w mundurkach

Kroimy słoninę i wrzucamy na patelnię

Wrzucamy do miski i dodajemy jajka i przyprawy

W międzyczasie do słoniny dodajemy pokrojoną cebulę i podlewamy sosem sojowym

Po zeszkleniu cebulki dodajemy pokrojone w plastry ziemniaki

Podsmażamy wszystko ok 10 minut i wlewamy zmiksowane jajka z przyprawami

Przykrywamy pokrywką i smażymy z jednej strony. Omlet wyszedł taki dobry, że nie zdążyłam mu zrobić zdjęcia






o żesz, mniam