W krainie łagodności

  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Reddit
  • Netvibes
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Mixx
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
  • Add to favorites

Podobne wpisy:

Komentarze (3)

Rachela
Rachela15 sierpnia 2008 o godzinie 09:49

A ja mam przed oknem orzech- piekny, dorodny. Kombinuje od tygodnia jak tu sie dostac do owocow- przydalyby sie do naleweczki… A zamiast pajakow cmy sobie wieczorem lataja. Tez zwierzyniec, taki na miare nowohucka :)
Piekne zdjecia, Lederko

Ledera
Ledera17 sierpnia 2008 o godzinie 00:15

Wytresuj sobie wiewiórkę do tych orzeszków :D naleweczkę rób jak najbardziej, musi coś być na długie jesienne wieczory ^^

Rachela
Rachela17 sierpnia 2008 o godzinie 11:12

Pomysl godny, tylko jak tu sie dobrac do takiej rudej cholerki?? Z wiatrowki nie potraktuje, bo puszke po piwie udaje mi sie zestrzelic jedynie z takiej odleglosci, ze rownie dobrze moglabym ja z pienka skopnac… Na skakanie po drzewach za bardzo mnie w krzyzu lupie. A nawet jakby mi sie jakims cudem zwierza dorwac udalo, to pewnie zamiast mi pomoc w produkcji zacnego trunku predzej by wszystkie orzechy wyzarlo i tyle bym miala z naleweczki… Kurde, trzeba cos innego wymyslec :)

Napisz komentarz

Treść komentarza: