W krainie łagodności

Similar Posts:

Comments (3)

RachelaAugust 15th, 2008 at 9:49 am

A ja mam przed oknem orzech- piekny, dorodny. Kombinuje od tygodnia jak tu sie dostac do owocow- przydalyby sie do naleweczki… A zamiast pajakow cmy sobie wieczorem lataja. Tez zwierzyniec, taki na miare nowohucka :)
Piekne zdjecia, Lederko

LederaAugust 17th, 2008 at 12:15 am

Wytresuj sobie wiewiórkę do tych orzeszków :D naleweczkę rób jak najbardziej, musi coś być na długie jesienne wieczory ^^

RachelaAugust 17th, 2008 at 11:12 am

Pomysl godny, tylko jak tu sie dobrac do takiej rudej cholerki?? Z wiatrowki nie potraktuje, bo puszke po piwie udaje mi sie zestrzelic jedynie z takiej odleglosci, ze rownie dobrze moglabym ja z pienka skopnac… Na skakanie po drzewach za bardzo mnie w krzyzu lupie. A nawet jakby mi sie jakims cudem zwierza dorwac udalo, to pewnie zamiast mi pomoc w produkcji zacnego trunku predzej by wszystkie orzechy wyzarlo i tyle bym miala z naleweczki… Kurde, trzeba cos innego wymyslec :)

Leave a comment

Your comment